wtorek, 29 listopada 2016

TU I TERAZ - LISTOPAD 2016


Listopad.
Zleciał jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki.
Nie był mi zbyt przychylny, ale z natłoku tych gorszych wydarzeń udało mi się wyciągnąć pozytywne chwile i odrobinę tego co dobre.



CZUJĘ SIĘ  

Chyba nie będę pisać jak się czuję, bo nastroję Was negatywnie, a tego nie chcę. Swoje samopoczucie oceniam na 2/5 niestety i staram się, by szybko się to zmieniło. Jak się okazuje - wcale nie jest to takie łatwe.


CHCIAŁABYM

Chcę wyjechać. Daleko, jak najdalej. Nie myśleć o obowiązkach ani problemach, tylko oglądać piękne wschody i zachody słońca na gorącej plaży, podziwiać cudne widoki, wyciszyć się i uśmiechnąć w takiej scenerii jak poniżej :)

Toskania, źródło: Pinterest

Tajlandia, źródło: Pinterest


POTRZEBUJĘ

Motywacji. Masy motywacji do działania. Zebrać się w garść i ruszyć z kopyta. Mam tyle planów, tyle celów związanych z moją działalnością, z moim rozwojem, samopoczuciem a raczej jego poprawą, z moim życiem, że na prawdę muszę się dobrze zmotywować by do tego wszystkiego przysiąść.


PRACUJĘ NAD

Wieloma rzeczami obecnie. Przede wszystkim tworzę listę stu celów, pod którą podpięta jest lista podróżnicza. Oglądam zdjęcia sprzed roku, dwóch, kilku lat i odkryłam, że nic tak nie sprawia że się uśmiecham jak podróże. Uśmiech towarzyszył mi w Górach Świętokrzyskich , Pieninach TU i TU, na Mazurach, w Trójmieście i wielu inny pięknych miejscach, jakie miałam okazję zobaczyć. Na wiosnę marzą mi się Bieszczady lub Karkonosze (kocham góry miłością absolutną), a potem to już zaczynam zwiedzać resztę świata :)



CIESZĘ SIĘ 

Cieszę się, że trafiłam na grupę na fb "Najlepsza do..." Edyty Zając. Dzięki niej dostałam i cały czas dostaję takiego powera do życia i działania, jakiego potrzebowałam :) Planuję, tworzę listy, realizuję cele. Jestem dopiero na początku mojej drogi, ale z każdym dniem czuję się trochę lepiej.


UCZĘ SIĘ

Uśmiechać na nowo.


CZYTAM

Kryminałów/sensacji ciąg dalszy. Central Park właśnie kończę - szybko się czyta bo wciąga baaaardzo! Teraz kolej na coś lekkiego, bardzo lekkiego :) Jakieś propozycje?



CZEKAM

W dalszym ciągu czekam na zimę. W listopadzie, dokładnie 11 miałam małą jej namiastkę i pragnę więcej. Tak dla poprawy nastroju :)

piątek, 11 listopada 2016

Wszędzie biało


Zbudziłam się dziś punkt 7:00. Moim oczom ukazał się za oknem tak cudowny widok, że aż uśmiechnęłam się sama do siebie.
Nie oglądałam ostatnio pogody, nawet nie spodziewałam się takiej pięknej zimy.
Też tak macie, że pierwszy śnieg zbudza w was takie radosne emocje? Dosłownie jak u dziecka ;)





Wykorzystałam mój dzisiejszy zapał i zadowolenie spowodowane zmianą pory roku, wyrobiłam kruche na jutrzejszą szarlotkę (mam już mini piekarnik!), zrobiłam pyszne zdrowe śniadanie, a następnie ruszyłam do mamy aby uwiecznić jej ostatnie prace (oczywiście z zamiarem pokazania ich Wam).



Moja mama to dusza artystyczna. Dużo tworzy, wykonuje stroiki do domu, zdobienia na różne okazje, uwielbia eksperymentować we wnętrzach (przynajmniej wiadomo po kim to mam), a ostatnio zaczęła malować obrazy.



Łąka pełna maków to mój ulubiony! Ach cudowne te maki, zachwycam się nimi za każdą wizytą u rodziców. Aktualnie tworzy się krajobraz zimowy, czy w sam raz na tą nową aurę. 
Dostałam zapytanie co mi namalować i tak myślę, myślę... 



sobota, 29 października 2016

TU I TERAZ - PAŹDZIERNIK 2016


W natłoku wrażeń i wydarzeń ominął mnie jeden miesiąc. Zniknął, nie pamiętam go... a  był to wrzesień. Tak na prawdę październik też umknął mi niewyobrażalnie szybko. Na szczęście zapamiętam go na dłużej dzięki temu wpisowi.



CZUJĘ SIĘ zmęczona. Praca wypełnia moje dni i wieczory. Skupiłam się na pracowaniu, gotowaniu, sprzątaniu, praniu, załatwianiu wszystkich niezbędnych spraw, a gdzie czas dla mnie, gdzie odpoczynek? Zdecydowanie do poprawy na kolejny miesiąc!

CHCIAŁABYM wiedzieć i wierzyć że wszystko będzie dobrze. Wszystko, dosłownie. 

POTRZEBUJĘ chwil, w których mogłabym się psychicznie wyciszyć, a jednocześnie fizycznie rozciągnąć. Od początku listopada planuję rozpoczęcie przygody z jogą. Jestem tym taka podekscytowana, że już nie mogę się doczekać :) 

PRACUJĘ NAD kulinarnymi eksperymentami. Rozpracowałam już tegoroczną dynię na moją ulubioną zupę krem. Stworzyła też konfiturę z cebuli, wpakowałam prażone jabłka do słoików. W zanadrzu mam na prawdę sporo przetworów, więc zima mi nie straszna ;)



CIESZĘ SIĘ , że mam przy sobie rodzinę, ludzi których kocham. Że mogę zawsze na nich polegać, oni mogą na mnie, wspieramy się zawsze i wszędzie. Nie mogę doczekać się Świąt, gdy wszyscy siądziemy przy wspólnym stole i z radością spędzimy ten wspaniały czas.

UCZĘ SIĘ  słuchać rad starszych, bardziej doświadczonych od życia osób.

CZYTAM aktualnie dwie książki. Pierwsza to "Ajurweda. Tajemnice medycyny holistycznej" - już dawno chciałam dowiedzieć się więcej na ten temat. Blog Agnieszki Maciąg przekonał mnie do zgłębienia tego tematu, a teraz wyrabiam sobie sama zdanie. Druga "Mroczna połowa"  to dawno zaczęty horror Stephena Kinga. Dawno nie czytałam takiej literatury, więc czas na chwilę odmiany.

CZEKAM NA zimę. Zimną, białą i piękną zimę :)